
Pierwsza edycja Wiosennego offroadu w Górach Kaczawskich przeszła do historii. Imprezę możemy zaliczyć do bardzo udanych. Uczestnicy wyjechali zadowoleni, bogatsi o nowe doświadczenia i umiejętności. Na trasie było wszystko, czego oczekujemy od tego typu zmagań - słońce przeplatane deszczem, trochę błota, oraz zapierające dech w piersiach widoki.
Pierwszy, nocny etap, przysporzył uczestnikom niemałych trudności. Piętnastokilometrowa trasa spowita ciemnościami nie była już tak łatwa do przejechania, jak w dzień. Problemy nawigacyjne oraz na koniec dość duże błoto sprawiły, że wróciliśmy do bazy trochę później, niż planowaliśmy ;) W sobotę osiemdziesięciokilometrową trasę pomiędzy wygasłymi wulkanami załogi pokonały nad podziw dobrze. Wydaje się, że największy w tym udział miała Justyna (pilot Mirka), która idealnie poprowadziła według zaplanowanej trasy. Na trzeci dzień relaks – wejście na Czartowską Skałę oraz spacer Wąwozem Myśliborskim. Traf chciał, że w rajdzie brały udział same Nissany Patrole oraz dzielnie dotrzymujące kroku pozostałym uczestnikom - Mitsubishi L200.
Wieczorami, dla zachęty, snuliśmy opowiadania o dalekich podróżach. Popijając bułgarskie wino oglądaliśmy slajdy z wypraw w różne, bliższe i dalsze, zakątki świata. Wśród uczestników rajdu mieliśmy solenizanta. Patryk obchodził swoje dziesiąte urodziny. Z rąk Sławka otrzymał prezent, który z pewnością zachęci go do kontynuowania offroadowej przygody.
Składamy serdeczne podziękowania Burmistrzowi Wojcieszowa za pomoc w przygotowaniu spotkania oraz Krzysztofowi Rozpędowskiemu z Villi Greta za miłą atmosferę i przepyszne jedzenie.
Do zobaczenia wkrótce. POBIERZ ZDJĘCIA GALERIA